Cyfrowy kiosk z czasopismami NetPress.pl
NetPress działa na licencji i we współpracy z Zinio Systems Inc. Jest to największy dystrybutor czasopism cyfrowych w Stanach Zjednoczonych, posiadający 61% rynku (wg. danych Audit Bureau of Circulation (ABC) i (BPA) Worldwide Publisher Statements). W ofercie kiosku internetowego zinio.com są tytuły należące do między innymi do takich wydawców jak Hachette Filipacchi, Hearst, IDG, McGraw-Hill czy Time Inc.
– Światowy rynek czasopism jest ogromny – twierdzi Jeff Bruce, wiceprezes ds. sprzedaży Zinio. – W naszym systemie udostępniamy już przeszło 270 czasopism na całym świecie. Cyfrowe wydania ulubionych magazynów otrzymuje 2 miliony czytelników w 232 krajach. To wszystko powoduje, że e-prasa staje się bezsprzecznie światowym fenomenem cywilizacyjnym.
W lutym 2004 r. firma Zinio Systems zawarła umowę z polskim partnerem, Zakładami Graficznymi Taurus z Kazimierowa pod Warszawą. Współpraca obu firm jest elementem strategii franczyzowej przyjętej przez Zinio w ubiegłym roku. Oprócz Polski Zinio wchodzi równolegle do Hiszpanii i Skandynawii, a ponadto prowadzi rozmowy z kolejnymi sześćdziesięcioma potencjalnymi licencjobiorcami z dwudziestu innych krajów świata. 
Taurus wyodrębnił w swoich strukturach dział o nazwie NetPress, który przygotował odpowiednie rozwiązania technologiczne i biznesowe do dystrybucji cyfrowych wersji czasopism na polskim rynku. Bartłomiej Roszkowski, dyrektor NetPress, prowadzi obecnie rozmowy z polskimi wydawcami w sprawie wprowadzenia ich tytułów w tym systemie.
NetPress zaadaptował dla polskich czytelników przełomowy produkt Zinio Systems, przyjazną przeglądarkę Zinio Reader, ułatwiającą czytanie i archiwizowanie czasopism cyfrowych. Oferuje ona znacznie więcej niż klasyczny PDF: umożliwia wyszukiwanie interesujących fraz, archiwizowanie czasopism, robienie notatek z czytanych artykułów i wysyłanie próbek tekstu do przyjaciół. Przede wszystkim jednak pozwala zawrzeć w cyfrowym magazynie więcej niż w jego oryginalnej, drukowanej wersji, w tym włączyć do zawartości pliki multimedialne i linki do stron internetowych.
Polski kiosk z elektroniczną prasą umożliwi wykupienie prenumeraty lub pojedynczych egzemplarzy oraz ściąganie magazynów czołowych polskich wydawców wprost do komputera. Poza tym zaproponuje wydawcom technologię pełnej obsługi czytelników zainteresowanych cyfrowymi wydaniami ich czasopism.
– Polscy czytelnicy na razie traktują cyfrową prasę jak nowinkę – ocenia Bartłomiej Roszkowski. – Dlatego wprowadzenie w Polsce systemu Zinio traktujemy jako pasjonujące wyzwanie.
Zakłady Graficzne Taurus, których częścią jest NetPress, są prywatną firmą w całości należącą do Stanisława Roszkowskiego. Drukarnia specjalizuje się w obsłudze nisko- i średnionakładowych czasopism. Jest jedną z najlepiej wyposażonych i rozwiniętych firm w swoim segmencie rynku.
Zinio Systems Inc.
Firma Zinio Systems jest niekwestionowanym liderem na rynku dystrybucji czasopism cyfrowych. Posiada 61% rynku czasopism cyfrowych w USA i oferuje niemal 270 magazynów. Rozgłos przyniósł jej program Zinio Reader, który umożliwia łatwe i przyjemne czytanie prasy na ekranie komputera. System Zinio, zachowując podstawowe cechy wersji drukowanej, takie jak układ strony, treść i reklamy, pozwala również na przeszukiwanie tekstów, archiwizację artykułów oraz korzystania z odsyłaczy, co czyni przygodę z cyfrową prasą w pełni interaktywną.
Firma działa od marca 2000 r. Ma biura w San Francisco, Nowym Jorku oraz w Londynie. Do jej udziałowców należy między innymi Intel Capital, fundusz inwestycyjny należący do znanego producenta mikroprocesorów.
www.zinio.com
NetPress
NetPress funkcjonuje w strukturach Zakładów Graficznych TAURUS. Pod koniec 2004 r. firma, dzięki zakupowi licencji, została partnerem Zinio Systems, Inc.
Inwestycja w nowoczesną platformę internetową do dystrybucji czasopism drogą cyfrową jest naturalną konsekwencją dotychczasowej strategii rozwoju Zakładów Graficznych TAURUS. Drukarnia specjalizuje się w kompleksowej obsłudze wydawnictw w zakresie przygotowania do druku, samego druku oraz dystrybucji średnio- i niskonakładowych czasopism. Dzięki dobrej znajomości rynku, firma jest doskonale przygotowana zarówno pod względem organizacyjnym, jak i merytorycznym do uruchomienia dystrybucji czasopism cyfrowych.
www.netpress.pl
Taurus
Zakłady Graficzne TAURUS Stanisław Roszkowski Sp. z o.o. istnieją nieprzerwanie od 1990 roku. Firmę założył Stanisław Roszkowski, były dziennikarz, obecnie także wydawca kilku fachowych czasopism.
Drukarnia zlokalizowana w podwarszawskim Kazimierowie zaliczana jest do ścisłej czołówki tego typu przedsiębiorstw w Polsce. Posiada jeden z najnowocześniejszych parków maszynowych w kraju, 10- i 8-kolorowe maszyny Komori i Heidelberg, a także w pełni automatyczną naświetlarkę CTP firmy Screen. Specjalizuje się w druku średnio i niskonakładowych czasopism.
www.drukarniataurus.pl
Era cyfrowych czasopism
Jeszcze w drugiej połowie ubiegłego wieku elektroniczne wyświetlacze o właściwościach papieru należały do świata literatury science-fiction. Dziś e-papier istnieje i za kilka-kilkanaście lat będzie używany masowo. Ale już teraz mamy do dyspozycji przyjazną technikę do przeglądania cyfrowych czasopism i książek na ekranach naszych komputerów.
Na początku były PDF-y. Polscy wydawcy już od kilku lat dostrzegali, że wśród czytelników jest coraz więcej takich, którzy chcieli czytać czasopismo lub dziennik z ekranu monitora. I nie chodziło im o teksty umieszczane na stronach internetowych, ale o kontakt z wiernym odwzorowaniem edycji drukowanej. Dlatego wiele wydawnictw zaoferowało swoje tytuły w formie PDF-ów, choć robiło to bez szczególnego entuzjazmu.
PDF rzeczywiście wiernie odzwierciedla druk. Niestety, ma też poważne ograniczenia. Przede wszystkim czytanie „drukowanej” strony w tej formie niewiele przypomina kontakt z realnym drukiem; jest statyczne, mało wygodne. Jeszcze większą barierą w rozwoju tego sposobu dystrybucji czasopism jest łatwość, z jaką można PDF wielokrotnie drukować lub rozsyłać. Akurat czytelnikom to nie przeszkadza, ale wydawcom bardzo. Przy beztrosce, z jaką Polacy kopiują to, co im potrzebne bez zastanawiania się nad prawami autorskimi, dystrybucja czasopism w formie PDF-ów rozwijała się nadzwyczaj powoli.
Czas na Zinio
Wszystkie te ograniczenia pokonała amerykańska firma Zinio Systems. W kilka lat stworzyła obecny model przeglądarki Zinio Reader, którą zachwycili się Amerykanie i reszta świata. Dzięki niej do czytelników w 232 krajach trafiło już 32 miliony egzemplarzy czasopism cyfrowych prezentowanych w tej technologii.
Czym różni się Zinio Reader od Adobe Readera? Zinio Reader jest o wiele wygodniejszy i bardziej dynamiczny oraz oferuje o wiele więcej możliwości.
W nowej technologii kartki przewracają się w zgrabnej animacji naśladującej rzeczywistość. Jednym kliknięciem zmniejszamy lub powiększamy tekst, przenosimy się w dół lub w górę strony.
Jeszcze więcej satysfakcji dostarczy Zinio osobom poszukującym szybkiej informacji. Daje im bowiem możliwości, jakich tradycyjne czasopisma nigdy nie będą w stanie dostarczyć.
Wiele osób zbiera magazyny hobbystyczne, biznesowe lub wnętrzarskie, traktując je jako źródło wiedzy i późniejszych odwołań. Zamawiając je w formie cyfrowej, ściągając do komputera i używając do ich przeglądania Zinio Readera, stworzą teraz wygodne, własne archiwum. Program pozwala bowiem dowolnie przeszukiwać teksty. Dzięki temu znalezienie artykułów, do których chcielibyśmy wrócić albo pilnie potrzebnych informacji zajmie tylko chwilę. Przerzucanie papierowych stron, np. w zbiorze drukowanych miesięczników z trzech lat, to praca na wiele godzin.
Program pozwala też na bieżąco sporządzać w komputerze notatki z czytanych artykułów. Szczególnie ciekawe fragmenty można przesłać znajomym.
Multimedialne atrakcje
Magazyny cyfrowe czytane w technologii Zinio mają jeszcze jeden niezwykły atut: mogą być bogatsze niż swoje pierwowzory. Zawdzięczają to możliwości wbudowywania plików multimedialnych.
Dla czytelnika oznacza to więcej interesujących treści. Kolumny zawierające nowości kulturalne oprócz suchych recenzji mogą zaprezentować również fragmenty zapowiadanych książek, pliki mp3 z premierowych singli czy powiększenia okładek. Wyobraźmy sobie artykuł o kontrowersyjnym polityku. Jego zacytowane wypowiedzi na pewno nie wzbudzą aż tyle emocji, co krótkie nagranie bulwersującego przemówienia.
Ważnym atutem są linki do stron internetowych, na których wydawcy mogą umieścić dodatkowe treści związane z artykułami w wersji drukowanej.
Reklama po nowemu
Możliwości magazynów odczytywanych za pomocą Zinio Readera to jednocześnie nowe wyzwanie i szansa dla reklamodawców. Ogłoszenia w wersji cyfrowej mogą być animowane, zawierać ruchome interaktywne elementy albo odsyłać do stron internetowych producenta. Co to oznacza? Jeśli reklamowany produkt wzbudzi zainteresowanie czytelnika, może on nie tylko – bez wstawania od komputera – zdobyć dodatkowe informacje, ale w sklepie internetowym dokonać jego zakupu. A to oznacza prawdziwą rewolucję w reklamie prasowej. Cyfrowa reklama pozwoli także dokładnie zmierzyć poziom zainteresowania czytelników danego tytułu prezentowanym produktem.
Na razie wydawcy traktują cyfrowe czasopisma jako uzupełnienie tradycyjnych form sprzedaży. Pozwalają one dotrzeć do szerszego grona odbiorców, przysparzają także klientów, którzy w innym przypadku mogliby nie kupić czasopisma. Dotyczy to na przykład czytelników przebywających za granicą. Wiadomo, że ceny tygodników i miesięczników są w innych krajach wyższe chociażby ze względu na koszty transportu. Cena prenumeraty lub pojedynczych egzemplarzy czasopism cyfrowych jest taka sama na całym świecie. Ponadto proces produkcji cyfrowego magazynu nie obejmuje druku, co powinno prowadzić do obniżenia jego ceny.
Najnowsza przeglądarka
Nowy, oparty na przeglądarce program Zinio Express eliminuje problem, jaki wydawcy widzieli w zmuszaniu czytelników do pobierania programu Zinio Reader, który w poprzedniej wersji zajmował aż 15 megabajtów.
Wraz z Zinio Express firma wypuściła na rynek nową wersję programu Zinio Reader, który zajmuje jedynie 1,5 megabajta i odznacza się wieloma ulepszeniami, w tym o 70% szybszym „przewracaniem stron”, co jak twierdzi David Zinman, wiceprezes Zinio do spraw marketingu, ogromnie usprawnia czytanie cyfrowych wersji czasopism.
Nie da się ukryć, że czasopisma cyfrowe mają również wady. Nie można ich na przykład zabrać do kieszeni i poczytać w metrze. Ale to się wkrótce zmieni. Rok temu na rynku pojawiła się elektroniczna książka bazująca na technologii e-papieru. Elektroniczny papier ma grubość nie większą niż zwykła kartka. Można na nim wielokrotnie zapisywać i usuwać tekst oraz grafikę. Nie jest jeszcze tak giętki i elastyczny, jak tradycyjny, ale to tylko kwestia czasu.
Czytelnik posiadający „elektroniczny papier” będzie mógł za pośrednictwem Internetu kupować i wgrywać do urządzenia nowe numery ulubionych czasopism. Ten kolejny krok w ewolucji cyfrowych magazynów jest już blisko. A na razie wszyscy, którym taka wizja działa na wyobraźnię, mogą się do niej przyzwyczajać za pośrednictwem Zinio Readera.
©NetPress
Polska firma partnerem Zinio Systems
Ciepła Kalifornia sprzyja narodzinom przełomowych idei. To przecież tu powstała słynna Dolina Krzemowa, kolebka komputerowych cudów. I właśnie tu, w 2000 roku, pojawiła się firma Zinio Systems, która zmienia oblicze rynku prasowego.
Zinio Systems zajmuje się dostarczaniem rozwiązań dla prasy cyfrowej. Rozgłos przyniósł jej program Zinio Reader, pozwalający w przyjazny i wygodny sposób przeglądać czasopisma na ekranie komputera.
Zinio posiada także własną platformę internetową, za której pośrednictwem oferuje blisko 270 tytułów wydawanych przez tak prestiżowe firmy, jak Editora Abril, Editorial Televisa, Hachette Filipacchi, Hearst, IDG, McGraw-Hill, Time Inc. i Ziff-Davis. Prenumeratorzy wydawnictw rozprowadzanych przez Zinio pochodzą z 232 krajów na całym świecie.
Technologia, której Zinio Systems zawdzięcza swój sukces, wiernie odwzorowuje czasopisma na ekranie komputera. Nie jest to jednak odzwierciedlenie statyczne, jak w przypadku plików PDF. Program Zinio Reader umożliwia wyszukiwanie interesujących fraz, archiwizowanie czasopism, robienie notatek z czytanych artykułów i wysyłanie próbek tekstu do przyjaciół. Przede wszystkim jednak pozwala zawrzeć w cyfrowym magazynie więcej niż w jego oryginalnej, drukowanej wersji, w tym włączyć do zawartości pliki multimedialne i linki do stron internetowych.
Zinio posiada 61% rynku dystrybucji czasopism cyfrowych w Stanach Zjednoczonych (wg. ostatnich danych Audit Bureau of Circulation (ABC) i (BPA) Worldwide Publisher Statements). Od chwili startu platformy internetowej zinio.com na komputery odbiorców dotarło ponad 32 mln egzemplarzy magazynów.
Główna siedziba Zinio Systems mieści się w San Francisco, firma ma także biura w Nowym Jorku i Londynie. Zainwestowały w nią m.in. fundusze Apax Partners, New Enterprise Associates oraz Intel Capital, należący do znanego producenta mikroprocesorów.
Od grudnia 2004 r. Zinio Systems ma pierwszego partnera franczyzowego. Są to Zakłady Graficzne Taurus. Sprzedaż licencji polskiej firmie świadczy o ogromnym zaufaniu Amerykanów. Taurus wyodrębnił w swoich strukturach dział o nazwie NetPress, który przygotował odpowiednie rozwiązania i poprowadzi platformę do dystrybucji cyfrowych wersji czasopism na polskim rynku.
Wydawcy, którzy zdecydują się na współpracę z NetPress, mogą czuć się spokojni. Zinio Systems to światowy lider w zakresie technologii cyfrowych magazynów. Jego udział w tym przedsięwzięciu daje gwarancję ciągłego doskonalenia i rozwoju zarówno oprogramowania, jak i świadczonych usług.
Inwestycja w technologie do produkcji i dystrybucji czasopism cyfrowych jest naturalną konsekwencją dotychczasowej strategii rozwoju Zakładów Graficznych Taurus. Drukarnia z podwarszawskiego Kazimierowa jest zaliczana do ścisłej czołówki tego typu przedsiębiorstw w Polsce. Posiada jeden z najnowocześniejszych parków maszynowych w kraju: 10- i 8-kolorowe maszyny Komori i Heidelberg, a także w pełni automatyczną naświetlarkę CTP firmy Screen.
Firma doskonale zna rynek wydawniczy i codziennie problemy wydawców. Specjalizuje się w kompleksowej obsłudze wydawnictw w zakresie przygotowania do druku, samego druku, jak i dystrybucji średnio i niskonakładowych, głównie fachowych, czasopism.
© Netpress
Rynek cyfrowej prasy w USA
W porównaniu do amerykańskiego rynku prasy cyfrowej jesteśmy na początku drogi. Dlatego warto przyjrzeć się zamorskim doświadczeniom.
Według Digital Magazine News (www.digitalmagazinenews.com) pierwsza cyfrowa wersja magazynu drukowanego ukazała się w listopadzie 1998 roku. Był to „Asian Venture Capital Journal”. Od tego czasu rynek ten rozwija się z ogromną dynamiką.
Zainteresowanie wydawców i inwestorów nową formą dystrybucji treści prasowych wiąże się ze stale rosnącym znaczeniem Internetu jako źródła zdobywania informacji. Młode pokolenie jest skłonne traktować je jako najważniejsze lub wręcz jedyne. Starsi wiekiem internauci – co najmniej jako równoległe do książek, gazet i czasopism.
Co z tego może wyniknąć? Pierwsi zrozumieli to wydawcy w Stanach Zjednoczonych. Początkowo formą sieciowej obecności prasy drukowanej były tylko strony www. Jednak albo prezentowano na nich tylko wybrane treści, albo – publikując wszystkie – podcinano ekonomiczną podstawę wydawniczego biznesu, bo internauci niechętnie płacą za informacje z Internetu.
Był problem, była potrzeba, znalazło się rozwiązanie. Jego przykładem jest Zinio Reader, technologia ułatwiająca przeglądanie cyfrowych magazynów na ekranach monitorów. Pojawiła się w marcu 2002 roku, z miejsca zdobywając uznanie wydawców i czytelników. Zbudowany na jej bazie kiosk internetowy zinio.com pod koniec pierwszego roku działalności oferował prawie 50 tytułów od 25 różnych wydawców i dostarczył czytelnikom około 2,5 miliona cyfrowych magazynów.
W ciągu trzech lata od startu Zinio odbiorcy w 232 krajach otrzymali 32 miliony egzemplarzy czasopism cyfrowych. W kiosku zarejestrowanych jest obecnie 1,9 mln prenumeratorów, którzy korzystają z 270 najbardziej popularnych magazynów na świecie.
Zinio jest zdecydowanym liderem rynku amerykańskiego, a także światowego. Według danych organizacji kontrolujących rzetelność informacji wydawców o sprzedaży czasopism w USA, Zinio ma 61% udziału w dystrybucji magazynów cyfrowych.
Inni gracze na tym rynku to wyspecjalizowane w gazetach kioski internetowe: NewsStand Inc. z Austin w Teksasie oraz PressDisplay. Bezpośrednimi konkurentami Zinio są natomiast kiosk qMags z Nowego Jorku oraz Texterity z Southborough w Massachusetts. Zazwyczaj posługują się one udoskonalonym formatem PDF.
Największą popularnością cieszą się w Zinio pisma związane z techniką. To zrozumiałe; ich czytelnicy są w najbardziej otwarci na nowości technologiczne. Stosunek cyfrowej dystrybucji do całkowitej wynosi w tym segmencie nawet 43% (Java Developer Journal). Kolejne w rankingu popularności są pisma biznesowe, hobbystyczne, młodzieżowe oraz o problematyce międzynarodowej. Inni wydawcy przekonują się do dystrybucji cyfrowej nieco wolniej.
Dystrybucja czasopism cyfrowych w USA sięga po coraz bardziej wyrafinowane metody. W ramach umowy z Zinio Systems producenci HP, Toshiba i Apple zaopatrzyły swe komputery w oprogramowanie Zinio oraz cyfrowe wersje pism Business Week, Harvard Business Review, Technology Review i PC Magazine. Ostatnie z nich szczególnie sprzyja cyfrowym publikacjom. Dziś ma największy cyfrowy nakład: 150 000 prenumeratorów używających technologii Zinio. Stanowią oni 15 % wszystkich czytelników.
Z kolei użytkownicy bezprzewodowego serwisu internetowego Wayport po zalogowaniu się mogą przeczytać próbne wydanie Business Week. Jeśli zaprenumerują cyfrową wersję pisma, otrzymają kredyt na korzystanie z serwisu Wayport o wartości 25 dolarów.
- Podróżujący biznesmeni, zawsze podłączeni do sieci, mają zupełnie inne od dotychczasowych wymagania co do tego, kiedy i gdzie chcieliby przeczytać swoje ulubione pismo - mówi Jeff Bruce, wiceprezes Zinio do spraw marketingu. - Cyfrowe wersje pism, oferowane przez Zinio, posiadające ten sam układ stron, tekst i ogłoszenia co ich drukowane wersje, skierowane są do takich właśnie biznesmenów, którzy już i tak mają za dużo do noszenia ze sobą.
W ubiegłym roku Zinio współpracował z Intelem nad projektem propagującym bezprzewodowy Internet „One Unwired Day”. Na stworzonej przez Intela liście „10 fajnych rzeczy, dostępnych przez bezprzewodowy Internet” drugą pozycją było: „przeczytać swoje ulubione magazyny w formie cyfrowej”.
/Tekst do wykorzystania w prasie w całości lub we fragmentach, 31 maja 2005 r./
©NetPress